Vanitas

Vanitas w literaturze to nurt skupiający się na śmierci i przemijaniu, samo słowo oznacza „marności” i… zupełnie nie wiem jak nazwa ta ma się do perfum nią sygnowanych. Zdecydowanie emanują one radością życia, a wąchając je można zupełnie zapomnieć o czymś takim jak przemijanie.

Więcej

Reklamy

Notatka na marginesie

Mojito

Zapachy Demeter mają to do siebie, że generalnie oddają ideę tego, co przedstawiają, ale… Nie inaczej jest z Mojito.

W kompozycji wyraźnie da się wyczuć limonki i mięte, ale przykryte są one mocną, pudrową nutą kwiatową i to ona tworzy oś zapachu. Mięta pojawia się w tle, bardziej jako słodkie miętowe cukierki niż ostra i świeża roślina dodawana do drinków. Jest też odrobina delikatnej i słodkiej limonki – na kwaśny akcent nie ma co liczyć. Jednak wielkim nieobecnym pozostaje alkohol – bo jak tu mówić o drinku, skoro akcentu procentowego nie ma tu za grosz?!

Więcej

Notatka na marginesie

Fior d’Ambra

Kwiat ambry – nazwa to dość przewrotna, odnosi się bezpośrednio do składu zapachu, gdyż owym „kwiatem ambry” jest opium – występujące faktycznie w roli kwiatu – które doskonale uzupełnia się z ambrowym aromatem. Sama ambra, jak powszechnie wiadomo, z kwiatami niewiele ma wspólnego, aż chciałoby się powiedzieć, że jest wręcz ich przeciwieństwem…

Więcej

Notatka na marginesie

Patchouly

Pierwsze nuty przynoszą ze sobą żywiczny zapach leśnych szyszek pomieszanych z mentolem. Patchouly jest lekki i orzeźwiający niczym płyn do płukania ust o leśnym aromacie. Po krótkiej chwili mentolowa świeżość odsuwa się na drugi plan, a zamiast niej pojawia się ciepła, sandałowa nuta z sugestią słodyczy.

Więcej

Notatka na marginesie

Encens Epice

Jest to zapach o orientacji niezidentyfikowanej. Jedne źródła piszą, że jest to zapach męski, inne określają go jako unisex. Dla mnie jednak jest on wybitnie męski w najbardziej męskim z męskich wydań.

Kompozycja rozpoczyna się wonią pianki do golenia – silny, piekący, mentolowy zapach. I choć to zasługa cyprysu, sosny i kolendry, efekt jest taki sam, jakby do środka włożyć mentolową gumę do żucia. Spod spodu wychodzi nuta kadzidlana, lecz i ona przekształca się w zapach niezidentyfikowanej wody kolońskiej.

Więcej

Notatka na marginesie

Odette

Inspiracją dla Carli Fracci do stworzenia Odette było Jezioro Łabędzie. Ale zanim rozpłyniemy się nad wizją, którą roztoczył przed nami Aronofsky w fimie Czarny Łabędź spieszę sprostować – zapach jest wizją raczej białego łabędzia. Urocza, czysta miłość, jaką książe Zygfryd żywił do Odetty (którą notabene grała kiedyś również Carla Fracci). Zapach powstał w roku 2008.

Więcej

Notatka na marginesie