Scent One: Hinoki

Kolejny plastelinowy zapach od CdG. Będąc mała próbowałam jeść plastelinę wprost z pudełka – towarzyszący temu zapach był wprost bliźniaczy z pierwszymi nutami Hinoki. Potem do głosu dochodzi kościelne kadzidło – mniej duszące i „obezwładniające” niż w Zagorsk, ale mimo wszystko czuć, że Hinoki jest na nim wzorowany.
Na koniec kadzidlana nuta znika, zastępuje ją wspomniany już delikatny las sosnowy, lecz zmuszeni jesteśmy go zwiedzać w towarzystwie znajomego plastusia, który nie opuszcza zapachu aż do samego końca. Więcej

Reklamy

Status