3 Fleurs

Już pierwsze nuty zapachu odkrywają cały bukiet zawarty w 3 Fleurs, to trójka szyprowych asasynów, którzy obezwładniają swym zapachem niczego nie spodziewającą się ofiarę.Ich tożsamość chyba dla nikogo nie powinna być zagadką, bo jakieś inne kwiaty mają tak silny charakter jak nie właśnie róża, jaśmin i tuberoza? Niestety, dla mnie to kombinacja iście zabójcza, skąd też opis zapachu ograniczę do minimum. Więcej

Cruel Intentions, Tempt me

To wodzące na pokusznie dzieło jest nosa Sidonie Lancesseur, pochodzi z 2007 roku. Perfumy powstały jako próba stworzenia kuszącego zapachu, który zarówno na kobiecie, jak i na mężczyźnie powodowałby nieodpartą pokusę na partyjkę szachów… albo na coś zupełnie innego. I cokolwiek by to było, ja na pewno się na to piszę, bo Cruel Intensions zawładnęły moim nosem.

Więcej

Oha

Mając wciąż w głowie bolesne przeżycia związane z Julią Teo Cabotine, kiedy doczytałam, że Oha jest z gatunku perfum szyprowych ogarnęło mnie przerażenie. Zapach powstał w 2005 za sprawą tego samego perfumiarza, czyli Jean-François Latty. Jest to zapach proponowany na wieczór dla kobiet „z prawdziwą osobowością” – brzmi to jak zapowiedź prawdziwego szyprowego killera, na szczęście  tym opisie nie ma zbyt wiele prawdy.

Otwarcie jest mocno kwiatowe, ale stonowane. Czuć konfiturową różę zatopioną w pudrowej wanilii, jaśmin otoczony tonką, beramotkę – trochę zbyt dużo nut pojawia się na raz, tworzą razem nieznośny dysonans, przypominający aromat wielu perfum pomieszanych ze sobą. Składniki walczą o palmę pierwszeństwa, a polem walki jest – niestety – mój zmysł powonienia.

Więcej

Podniecający szafran

Safran Troublant powstał w 2002 roku za sprawą Olivii Giacobetti jako jeden z serii Les Epices de la Passion, czyli Przyprawy namiętności – prawda, że zachęcająca nazwa?

Pierwsze nuty niosą ze sobą bardzo kwiecisty zapach, jakby szafran został świeży wyrwany z wnętrza krokusa.  Niewątpliwie to zasługa imbiru, którego ostra nuta działa na szafran pobudzająco, przez co nie jest on jedynie przyprawą, ale wspomnieniem żywej części kwiatu.

Więcej

Quartz Rose / Pink Quartz

Kwarc różowy (czy też kwarc różany) to nic innego jak odmiana kwarcu, zabarwiona na kolor pudrowego różu przez obecność manganu lub tytanu. Nazywany symbolem miłości i oddania – oczywiście przez swój kolor. Dla mnie jednak nieodmiennie jest on symbolem kiczu. Nigdy nie byłam fanką różowego kwarcu jako minerału, jednak perfumy Durbano, wzorowane właśnie na tym kamieniu, wydobyły z niego coś, czego zawsze mi brakowało: szlachetność i wdzięk.

Więcej

Stella in two Peony

Stella in two Peony jest bardzo orzeźwiająca i pięknie kwiatowa. Nuta róży jest wzbogacona słodką peonią i doprawiona do smaku cytrusami. Z czasem robi się mocniej różana, ale wciąż nie tak, jak klasyczna.
Udana kompozycja, bardzo przyjemna na ciepłe, wiosenne dni.

Więcej

Status

Envy me

Niesamowicie różane, niestety jak dla mnie to minus, jestem przeczulona na ten zapach i bardzo nie lubię kiedy nuta różana jest zbyt intensywna. Na szczęście po chwili wkracza jaśmin i zapach zmienia się w przepięknie kwiatowy. Brzoskwinia dodatkowo go osładza, przez co tworzy się taki miły i nienachalny zapach na wiosenne dni.
Gdyby nie ta róża byłby stworzony dla mnie.

Więcej