Oxiana

Oxiana to rejon geograficzny na bliskim wschodzie w okolicach Persji i Afganistanu. Uwieczniony został nawet w książce Byrona Road to Oxiana. Sam zapach powstał w 2009 roku jako odzwierciedlenie bezkresnej podróży, malowniczych krajobrazów i orientalnych krajów.

Więcej

Reklamy

Fior d’Ambra

Kwiat ambry – nazwa to dość przewrotna, odnosi się bezpośrednio do składu zapachu, gdyż owym „kwiatem ambry” jest opium – występujące faktycznie w roli kwiatu – które doskonale uzupełnia się z ambrowym aromatem. Sama ambra, jak powszechnie wiadomo, z kwiatami niewiele ma wspólnego, aż chciałoby się powiedzieć, że jest wręcz ich przeciwieństwem…

Więcej

Notatka na marginesie

Cruel Intentions, Tempt me

To wodzące na pokusznie dzieło jest nosa Sidonie Lancesseur, pochodzi z 2007 roku. Perfumy powstały jako próba stworzenia kuszącego zapachu, który zarówno na kobiecie, jak i na mężczyźnie powodowałby nieodpartą pokusę na partyjkę szachów… albo na coś zupełnie innego. I cokolwiek by to było, ja na pewno się na to piszę, bo Cruel Intensions zawładnęły moim nosem.

Więcej

1740 Markiz de Sade

O postaci, jaką jest Donatien Alphonse François de Sade, krąży wiele opowieści, lecz wszystkie mają jeden punkt wspólny: mroczną seksualność. Był pisarzem i filozofem, lecz bardziej niż jego twórczość literacka znane są erotyczne ekscesy, których był uczestnikiem. Zapach opatrzony jego pseudonimem jawi mi się jako mieszanka przemocy i podniecenia – ciężki, ciemny i nieznośnie słodki. I dlatego, kiedy tylko próbka 1740 trafiła w moje ręce skonfrontowałam swoją wizję pisarza z wyobrażeniem Ghislaina.

Więcej

Amarantine Penhaligon’s

Uderza mocno pudrową nutą niczym kwiatowa zasypka dla niemowląt. Frezja jest tu  całkowicie zamaskowana i swój zniewalający aromat odkrywa w zupełnie nowej odsłonie. Wyraźnie czuć także jaśmin i różę, która łagodzi i ugrzecznia kompozycję. Najsilniejszym zapachem jest tu jednak tonka – główny sprawdza „zasypkowej” nuty.

Schodząc ze skóry, Amarantine pozostawia lekko słodki, kwiatowy zapach.

Więcej

Status

Patchouly

Pierwsze nuty przynoszą ze sobą żywiczny zapach leśnych szyszek pomieszanych z mentolem. Patchouly jest lekki i orzeźwiający niczym płyn do płukania ust o leśnym aromacie. Po krótkiej chwili mentolowa świeżość odsuwa się na drugi plan, a zamiast niej pojawia się ciepła, sandałowa nuta z sugestią słodyczy.

Więcej

Notatka na marginesie

Tubereuse 2 Virginale

Podchodząc do tego zapachu nie miałam złudzeń – na pewno będzie szaleńczo erotyczny, jak wszystkie inne poznane przeze mnie perfumy z lini Histoires de Parfums. Czego się zresztą spodziewać po kompozycji, której motywem przewodnim jest tuberoza, która kusiła młode i niewinne niewiasty do popełniania grzechów cielesnych? W tej odsłonie tego niezbyt urodziwego kwiatu, Gerald Ghislain pragnął pokazać tuberozę słodką, uwodzicielską i kuszącą, ubraną w koronki i udającą dziewicę.

Więcej

Previous Older Entries