Always Focused

Kolejny koszmarek z demeterowej serii Natural Attraction. Tym razem również do nosa dopierają się zielone nuty, tym razem jednak z grejfrutem na czele. Właściwie to ne sam grejfrut, a jedynie jego skórka: gorzka, soczysta, silnie opryskana chemią. Do tego sucha bazylia o dość intensywnym aromacie i znowu seler.

Więcej

Status

Always Happy

Zaaplikowanie sobie Always happy na nadgarstek każdorazowo czyni mnie mniej szczęśliwą. Zapach wręcz atakuje nieprzyjemną zieloną, trawiastą nutą. Delikatnie czuć w niej seler i trochę mocniej zielone liście geranium. A na to dodana jest nuta czerwonego jabłuszka – sztuczna i chemiczna niczym z tanich aromatów spożywczych. I kiedy wydaje się, że ten zielony dysonans w końcu ucicha, do głosu dochodzi petit grain, który ponownie dusi nos trawiastym zapachem i zmusza do pozbycia się go z nadgarstków.

Nuty:
czerwone jabłko, seler, geranium, petit grain

Trwałość: Demeterowa – przy skórze do godziny

Status

Oxiana

Oxiana to rejon geograficzny na bliskim wschodzie w okolicach Persji i Afganistanu. Uwieczniony został nawet w książce Byrona Road to Oxiana. Sam zapach powstał w 2009 roku jako odzwierciedlenie bezkresnej podróży, malowniczych krajobrazów i orientalnych krajów.

Więcej

Vanitas

Vanitas w literaturze to nurt skupiający się na śmierci i przemijaniu, samo słowo oznacza „marności” i… zupełnie nie wiem jak nazwa ta ma się do perfum nią sygnowanych. Zdecydowanie emanują one radością życia, a wąchając je można zupełnie zapomnieć o czymś takim jak przemijanie.

Więcej

Notatka na marginesie

Mojito

Zapachy Demeter mają to do siebie, że generalnie oddają ideę tego, co przedstawiają, ale… Nie inaczej jest z Mojito.

W kompozycji wyraźnie da się wyczuć limonki i mięte, ale przykryte są one mocną, pudrową nutą kwiatową i to ona tworzy oś zapachu. Mięta pojawia się w tle, bardziej jako słodkie miętowe cukierki niż ostra i świeża roślina dodawana do drinków. Jest też odrobina delikatnej i słodkiej limonki – na kwaśny akcent nie ma co liczyć. Jednak wielkim nieobecnym pozostaje alkohol – bo jak tu mówić o drinku, skoro akcentu procentowego nie ma tu za grosz?!

Więcej

Notatka na marginesie

Fior d’Ambra

Kwiat ambry – nazwa to dość przewrotna, odnosi się bezpośrednio do składu zapachu, gdyż owym „kwiatem ambry” jest opium – występujące faktycznie w roli kwiatu – które doskonale uzupełnia się z ambrowym aromatem. Sama ambra, jak powszechnie wiadomo, z kwiatami niewiele ma wspólnego, aż chciałoby się powiedzieć, że jest wręcz ich przeciwieństwem…

Więcej

Notatka na marginesie

Cruel Intentions, Tempt me

To wodzące na pokusznie dzieło jest nosa Sidonie Lancesseur, pochodzi z 2007 roku. Perfumy powstały jako próba stworzenia kuszącego zapachu, który zarówno na kobiecie, jak i na mężczyźnie powodowałby nieodpartą pokusę na partyjkę szachów… albo na coś zupełnie innego. I cokolwiek by to było, ja na pewno się na to piszę, bo Cruel Intensions zawładnęły moim nosem.

Więcej

Previous Older Entries