Oxiana

Oxiana to rejon geograficzny na bliskim wschodzie w okolicach Persji i Afganistanu. Uwieczniony został nawet w książce Byrona Road to Oxiana. Sam zapach powstał w 2009 roku jako odzwierciedlenie bezkresnej podróży, malowniczych krajobrazów i orientalnych krajów.

Więcej

Vanitas

Vanitas w literaturze to nurt skupiający się na śmierci i przemijaniu, samo słowo oznacza „marności” i… zupełnie nie wiem jak nazwa ta ma się do perfum nią sygnowanych. Zdecydowanie emanują one radością życia, a wąchając je można zupełnie zapomnieć o czymś takim jak przemijanie.

Więcej

Notatka na marginesie

1740 Markiz de Sade

O postaci, jaką jest Donatien Alphonse François de Sade, krąży wiele opowieści, lecz wszystkie mają jeden punkt wspólny: mroczną seksualność. Był pisarzem i filozofem, lecz bardziej niż jego twórczość literacka znane są erotyczne ekscesy, których był uczestnikiem. Zapach opatrzony jego pseudonimem jawi mi się jako mieszanka przemocy i podniecenia – ciężki, ciemny i nieznośnie słodki. I dlatego, kiedy tylko próbka 1740 trafiła w moje ręce skonfrontowałam swoją wizję pisarza z wyobrażeniem Ghislaina.

Więcej

Patchouly

Pierwsze nuty przynoszą ze sobą żywiczny zapach leśnych szyszek pomieszanych z mentolem. Patchouly jest lekki i orzeźwiający niczym płyn do płukania ust o leśnym aromacie. Po krótkiej chwili mentolowa świeżość odsuwa się na drugi plan, a zamiast niej pojawia się ciepła, sandałowa nuta z sugestią słodyczy.

Więcej

Notatka na marginesie

Padparadsha

Padparadsha jest wytworem Sandrine Dulon, której marka Satellite zajmuje się przede wszystkim wyrobami jubilerskimi – jak widać przeskok z tworzenia biżuterii na tworzenie perfum to naturalna kolej rzeczy.  Sama nazwa pierwotnie wywodzi się od pomarańczowo-różowej odmiany szafiru, jednak w języku potocznym określa przede wszystkim barwę, zbliżoną do domowej roboty truskawkowego kompotu.

Pierwsze wrażenia są mocno kadzidlane. Jest to moja anty-ulubiona nuta przywodząca na myśl zabawy z plasteliną. Zapach jest jednak podszyty słodką, lekko owocową nutą, przez co nabiera zupełnie innego klimatu niż w kadzidlanych pięcioraczkach. Aż trudno mi uwierzyć, że owocem w tle są jagody jałowca, ponieważ nigdy nie posądzałabym ich o tak przyjemny, słodkawy zapach, a wzbogacone dodatkowo przyprawami nadają całości charakter tajemniczości…

Więcej

Encens Epice

Jest to zapach o orientacji niezidentyfikowanej. Jedne źródła piszą, że jest to zapach męski, inne określają go jako unisex. Dla mnie jednak jest on wybitnie męski w najbardziej męskim z męskich wydań.

Kompozycja rozpoczyna się wonią pianki do golenia – silny, piekący, mentolowy zapach. I choć to zasługa cyprysu, sosny i kolendry, efekt jest taki sam, jakby do środka włożyć mentolową gumę do żucia. Spod spodu wychodzi nuta kadzidlana, lecz i ona przekształca się w zapach niezidentyfikowanej wody kolońskiej.

Więcej

Notatka na marginesie

Gris Clair

Gris Clair jest kolejnym dzieckiem płodnego perfumiarsko Christophera Sheldrake’a. Zapach powstał w 2006 jako wspomnienie po wycieczce do północnej Afryki. Zapach przenosi nas w gorące góry Maroka, gdzie na rozgrzanych słońcem skałach leniwie rośnie lawenda…

Więcej

Previous Older Entries