Padparadsha

Padparadsha jest wytworem Sandrine Dulon, której marka Satellite zajmuje się przede wszystkim wyrobami jubilerskimi – jak widać przeskok z tworzenia biżuterii na tworzenie perfum to naturalna kolej rzeczy.  Sama nazwa pierwotnie wywodzi się od pomarańczowo-różowej odmiany szafiru, jednak w języku potocznym określa przede wszystkim barwę, zbliżoną do domowej roboty truskawkowego kompotu.

Pierwsze wrażenia są mocno kadzidlane. Jest to moja anty-ulubiona nuta przywodząca na myśl zabawy z plasteliną. Zapach jest jednak podszyty słodką, lekko owocową nutą, przez co nabiera zupełnie innego klimatu niż w kadzidlanych pięcioraczkach. Aż trudno mi uwierzyć, że owocem w tle są jagody jałowca, ponieważ nigdy nie posądzałabym ich o tak przyjemny, słodkawy zapach, a wzbogacone dodatkowo przyprawami nadają całości charakter tajemniczości…

Więcej

Reklamy