Always Focused

Kolejny koszmarek z demeterowej serii Natural Attraction. Tym razem również do nosa dopierają się zielone nuty, tym razem jednak z grejfrutem na czele. Właściwie to ne sam grejfrut, a jedynie jego skórka: gorzka, soczysta, silnie opryskana chemią. Do tego sucha bazylia o dość intensywnym aromacie i znowu seler.

Więcej

Reklamy

Status

Always Happy

Zaaplikowanie sobie Always happy na nadgarstek każdorazowo czyni mnie mniej szczęśliwą. Zapach wręcz atakuje nieprzyjemną zieloną, trawiastą nutą. Delikatnie czuć w niej seler i trochę mocniej zielone liście geranium. A na to dodana jest nuta czerwonego jabłuszka – sztuczna i chemiczna niczym z tanich aromatów spożywczych. I kiedy wydaje się, że ten zielony dysonans w końcu ucicha, do głosu dochodzi petit grain, który ponownie dusi nos trawiastym zapachem i zmusza do pozbycia się go z nadgarstków.

Nuty:
czerwone jabłko, seler, geranium, petit grain

Trwałość: Demeterowa – przy skórze do godziny

Status

Mojito

Zapachy Demeter mają to do siebie, że generalnie oddają ideę tego, co przedstawiają, ale… Nie inaczej jest z Mojito.

W kompozycji wyraźnie da się wyczuć limonki i mięte, ale przykryte są one mocną, pudrową nutą kwiatową i to ona tworzy oś zapachu. Mięta pojawia się w tle, bardziej jako słodkie miętowe cukierki niż ostra i świeża roślina dodawana do drinków. Jest też odrobina delikatnej i słodkiej limonki – na kwaśny akcent nie ma co liczyć. Jednak wielkim nieobecnym pozostaje alkohol – bo jak tu mówić o drinku, skoro akcentu procentowego nie ma tu za grosz?!

Więcej

Notatka na marginesie

Turquoise by Durbano

Oryginalny turkus to jeden z najdroższych kamieni półszlachetnych, jakie można znaleźć. I zapewne to jest przyczyną tego, że tak trudno odnaleźć prawdziwą wersję tego kamienia, a nie farbowane, syntetyczne podróbki. Chemicznie rzecz biorąc jest to uwodniony fosforan miedzi i glinu, który w naturze występuje jako pękate naloty pokryte czarną siateczką innych skał lub minerałów.

Ale ważniejsze od jego składu i występowania jest to, że stał się on inspiracją dla Oliviera Durbano do stworzenia zapachu na jego cześć. I to bardzo udanego zapachu (co zresztą u Durbano nie dziwi).

Więcej

Hawaiian Vanilla

Mocno zaskoczył mnie ten zapach, nie sądziłam, że tak mi się spodoba. Jest pysznie słodki – dosłownie jak świeży, jeszcze gorący budyń waniliowy. Trzyma się długo na skórze, choć lubi się przekształcać w dziwne niewiadomoco pachnące niesprecyzowanie słodkim zapachem.

Więcej

Cinnamon Bun

Z początku słodki, mocno cynamonowy, kojarzący się wyraźnie z korzennymi ciasteczkami posypanymi cukrem. Z czasem słodkie nuty znikają i zostaje całkiem nagi goździk. To cudownie, ja lubię goździki… ale nie wiem jak odebraliby to inni, zapach czysto goździkowy kojarzy się chyba jednoznacznie z płynem na komary.

Tiramisu

Kawa, kawa i jeszcze raz kawa. Czarna, świeżo zmielona, pomieszana z gorzkim kakao. Do tego kremowe, niesamowicie słodkie ciastko nasączone dużą ilością alkoholu. Więcej