Ciel d’Airain

Ciel d’Airain już przy pierwszym wciągnięciu w nozdrza roztacza przed oczami wizję miłego, późnoletniego/wczesnojesiennego popołudnia. Jest ciepły, otula swoim zapachem, pozwala zatopić się w marzeniach i z beztroską patrzeć na ostatnie, leniwe promyki letniego słońca. Lecz to tylko przykrywka. Szara ambra ma dwojaką naturę, jej zapach skłania do pogrążenia się w marzeniach i odrywa od realnego świata, proponując aby już nigdy do niego nie wracać. Jest niczym sielski obrazek ukazujący tajemniczą krainę, do której aż chce się wejść, lecz wyjść już z niej nie sposób. Jak rosiczka, która kusząc swoim zapachem więzi swoje ofiary na wieki. W tym kusicielskim akcie pomaga jej grusza – słodka i niewinna, które dodaje kompozycji świeżości. Gałązki oliwne występują tu jedynie jako akompaniament, nie zmieniając charakteru zapachu, a jedynie służąc ambrze i gruszy jako tło. Więcej

3 Fleurs

Już pierwsze nuty zapachu odkrywają cały bukiet zawarty w 3 Fleurs, to trójka szyprowych asasynów, którzy obezwładniają swym zapachem niczego nie spodziewającą się ofiarę.Ich tożsamość chyba dla nikogo nie powinna być zagadką, bo jakieś inne kwiaty mają tak silny charakter jak nie właśnie róża, jaśmin i tuberoza? Niestety, dla mnie to kombinacja iście zabójcza, skąd też opis zapachu ograniczę do minimum. Więcej

Always Focused

Kolejny koszmarek z demeterowej serii Natural Attraction. Tym razem również do nosa dopierają się zielone nuty, tym razem jednak z grejfrutem na czele. Właściwie to ne sam grejfrut, a jedynie jego skórka: gorzka, soczysta, silnie opryskana chemią. Do tego sucha bazylia o dość intensywnym aromacie i znowu seler.

Więcej

Status

Pur Désir de Lilas

Jest to zapach bzu – owszem, silny i intensywny, lecz tak nie pachnie bez zerwany prosto z krzaka, tak pachnie bez w toaletowym odświeżaczu powietrza…

Ohydne.

Więcej

Always Happy

Zaaplikowanie sobie Always happy na nadgarstek każdorazowo czyni mnie mniej szczęśliwą. Zapach wręcz atakuje nieprzyjemną zieloną, trawiastą nutą. Delikatnie czuć w niej seler i trochę mocniej zielone liście geranium. A na to dodana jest nuta czerwonego jabłuszka – sztuczna i chemiczna niczym z tanich aromatów spożywczych. I kiedy wydaje się, że ten zielony dysonans w końcu ucicha, do głosu dochodzi petit grain, który ponownie dusi nos trawiastym zapachem i zmusza do pozbycia się go z nadgarstków.

Nuty:
czerwone jabłko, seler, geranium, petit grain

Trwałość: Demeterowa – przy skórze do godziny

Status

Oxiana

Oxiana to rejon geograficzny na bliskim wschodzie w okolicach Persji i Afganistanu. Uwieczniony został nawet w książce Byrona Road to Oxiana. Sam zapach powstał w 2009 roku jako odzwierciedlenie bezkresnej podróży, malowniczych krajobrazów i orientalnych krajów.

Więcej

Vanitas

Vanitas w literaturze to nurt skupiający się na śmierci i przemijaniu, samo słowo oznacza „marności” i… zupełnie nie wiem jak nazwa ta ma się do perfum nią sygnowanych. Zdecydowanie emanują one radością życia, a wąchając je można zupełnie zapomnieć o czymś takim jak przemijanie.

Więcej

Notatka na marginesie

Previous Older Entries